
Znów widzimy Jezusa litującego się nad
niedolą ludzką. Tym razem człowiekiem, który
doznał w jej wyniku uzdrowienia jest paralityk.
Jezus wykorzystuje jego przypadek, by
unaocznić świadkom uzdrowienia duchowy
charakter swojego przesłania zbawczego: ma
moc odpuszczania grzechów. Uzdrowienie
paralityka ma służyć tu za lekcję pokazową mocy
zbawczej Jezusa w odpuszczaniu grzechów.
Występuje tu sylogizm: uzdrowieniu z choroby
ciała odpowiada oczyszczenie z choroby duszy,
czyli z jej niewoli grzechów. Jeśli Jezus ma tę
moc w sprawach cielesnych nad chorobami i duchami
nieczystymi, czym nie raz się wykazywał, tym bardziej ma
władzę nad rzeczami duchowymi, odpuszczając grzechy,
które wydają się być źródłem prawdziwego nieszczęścia, bo
śmierci duchowej człowieka. Na ten duchowy aspekt, jako
na coś nowego, wskazuje również dzisiejsze pierwsze
czytanie. Izajasz wkłada w usta Boga wyrzut skierowany do
Izraela, że zadawał mu przykrość swoimi grzechami,
dlatego dokona „rzeczy nowej”, przygotowując niczym
drogę na pustyni: „Przekreślam twe przestępstwa i nie
wspominam twych grzechów”. W Jezusie Chrystusie słowa
te przybierają konkretną formę i treść.
Już w tym tygodniu przypada Środa Popielcowa, którą
rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. W zeszłym tygodniu
zaczęliśmy rozważania na temat Środy Popielcowej, dziś je
dalej kontynuujemy. Może niejednego zastanawiać skąd się
wzięła praktyka posypywania głów popiołem i dlaczego
skojarzono ją właśnie ze Środą Popielcową? Wzięła się ona
z chrześcijańskiej praktyki pokutnej, jaką od V w.
rozpoczynano okres Wielkiego Postu, w poprzedzający
niedzielę poniedziałek, a od 604 r. w środę. Miał bowiem
wtedy miejsce sakrament pokuty publicznej. Był to swoisty
obrzęd wypędzania publicznych pokutników z kościoła. Po
odbytej spowiedzi publicznej pokutnicy wychodzili przed
kościół, gdzie biskup z prezbiterami sypał na ich głowy
popiół parafrazując słowa z Księgi Rodzaju: „Pamiętaj
człowiecze, że jesteś prochem i w proch się obrócisz; czyń
pokutę, abyś miał życie wieczne” (3,19). Po czym kropiono
ich wodą świeconą oraz ich szaty pokutne, które oni
przywdziewali na cały okres Wielkiego Postu. Wtedy padali
twarzą na ziemię, a zgromadzony lud w kościele śpiewał
nad nimi Litanię do Wszystkich Świętych; w końcu
wypędzano ich z kościoła jak Adama i Ewę z raju. W X
wieku do publicznych pokutników zaczęli dołączać również
inni wierni zgromadzeni w kościele, którzy także uważali się
za grzeszników i chcieli pokutować. Stąd Kościół (papież
Urban II), wychodząc naprzeciw coraz bardziej
rozpowszechniającej się praktyce zalecił na soborze w
Benewencie (1091) praktykowanie obrzędu posypania głów
popiołem w środę rozpoczynającą Wielki Post wszystkim
wiernym. Praktyka ta następnie przyjęła się w całym
Kościele od 1099 r.; wtedy też sama środa przyjęła nazwę
„Środy Popielcowej”. Z polecenia tegoż samego papieża
Urbana II, popiół do posypywania głów brano ze spalania
palm używanych w ubiegłym roku podczas Niedzieli
Palmowej. I tak jest do dziś.
Za tydzień rozpoczynamy nasze ćwiczenia
rekolekcyjne mające przygotować nas na głębsze
przeżywanie okresu Wielkiego Postu, a w rezultacie na
Święta Wielkanocne. Rekolekcje poprowadzi ks. bp z
Wrocławia, z którym kiedyś współpracowałem blisko na
uczelni Papieskiego Wydziału Teologicznego we
Wrocławiu, Andrzej Siemieniewski. Zachęcam wszystkich
do zarezerwowaniu już dziś swojego czasu, by skorzystać z
tych rekolekcji. Rozpoczynają się one w niedzielę, 26
lutego, i potrwają cały tydzień, do soboty włącznie, tj. 3
lutego. W tygodniu nauki będą o 9 rano i 8 wieczorem.
Szczęść Boże na to dzieło rekolekcji.
ks. Ryszard
|